W połowie września 2026 roku doszło do incydentu, który przyciągnął uwagę funkcjonariuszy z Łodzi, specjalizujących się w zwalczaniu przestępczości samochodowej. Z parkowiska przed jednym z popularnych centrów handlowych skradziono luksusowego Lexusa. Policjanci, na podstawie dokładnej analizy dowodów, w tym zapisów z kamer monitoringu, zdołali odtworzyć przebieg zdarzeń oraz zidentyfikować sprawcę.

Przebieg kradzieży

Do kradzieży doszło w biały dzień, kiedy to 33-letni mężczyzna przechadzał się po parkingu. Zauważywszy niezamknięte auto, natychmiast zdecydował się wykorzystać sytuację i odjechać samochodem. Mimo że jego działanie było impulsowe, konsekwencje okazały się poważne.

Zatrzymanie sprawcy

Policji udało się zatrzymać złodzieja zaledwie pięć dni po kradzieży, 17 września. Mężczyzna został całkowicie zaskoczony przez funkcjonariuszy, a w trakcie przesłuchania przyznał się do winy. Opowiedział, jak po kradzieży postanowił zaimponować znajomym, prezentując im zdobycz, a następnie porzucił pojazd.

Konsekwencje prawne

Zatrzymany 33-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, co w polskim prawie może skutkować karą do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa podkreśla, jak ważne jest zabezpieczenie własnych pojazdów oraz czujność na parkingach publicznych.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi podkom. Maksymilian Jasiak, który po raz kolejny udowodnił, że łódzka policja skutecznie stawia czoła przestępczości samochodowej.

Źródło: Policja Łódzka – Portal polskiej Policji