W chłodny styczniowy wieczór 2026 roku, w Opocznie, patrolujący miasto policjanci natknęli się na dramatyczną sytuację. Na jednej z ławek, w ciemności i zimnie, siedział mężczyzna drżący z wyziębienia. Okazało się, że to 43-letni bezdomny z województwa lubelskiego, który od dwóch tygodni próbował przetrwać na ulicach Opoczna, szukając schronienia na klatkach schodowych. Jego ubranie było przemoczone, a od mężczyzny czuć było alkohol. W rozmowie z policją wyznał, że nie ma siły, by się ogrzać.
Interwencja służb ratunkowych
Zaniepokojeni stanem zdrowia mężczyzny, funkcjonariusze szybko wezwali Zespół Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy na miejscu dokonali wstępnej oceny, wskazując na hipotermię – temperatura jego ciała spadła do 35 stopni Celsjusza. Taki stan zagrażał bezpośrednio jego życiu, dlatego zdecydowano o natychmiastowym przewiezieniu go do najbliższego szpitala, Szpitala Powiatowego im. E. Biernackiego w Opocznie, gdzie miał otrzymać niezbędną pomoc medyczną.
Apel o wrażliwość i pomoc
Wydarzenie to przypomina, jak ważna jest czujność i empatia w obliczu trudnych warunków zimowych. Osoby bezdomne, szczególnie te zmagające się z nałogami, są w wysokim stopniu narażone na niebezpieczeństwo. Zwracanie uwagi na ludzi w potrzebie, szczególnie w chłodniejszych miesiącach, może uratować życie. Warto pamiętać, że jeden telefon pod numer alarmowy 112 może być kluczowy w sytuacjach zagrożenia życia. Nie bądźmy obojętni na los tych, którzy potrzebują wsparcia.
Źródło: Policja Łódzka
