Policjanci z Łodzi rozwiązali zagadkę serii kradzieży sklepowych, które miały miejsce od połowy stycznia 2026 roku. Dzięki starannemu śledztwu i analizie nagrań z kamer monitoringu, funkcjonariusze z VI Komisariatu Policji szybko zidentyfikowali podejrzanego. Okazał się nim 54-letni mieszkaniec miasta, który od dłuższego czasu uciekał przed wymiarem sprawiedliwości.

Śledztwo i zatrzymanie

29 stycznia 2026 roku, podczas monitoringu jednego ze sklepów przy ulicy Augustów, kryminalni dostrzegli mężczyznę, którego wygląd zgadzał się z rysopisem poszukiwanego. Podejrzany, nieświadomy obecności policji, wszedł do sklepu i zaczął pakować ładowarki do elektronarzędzi oraz artykuły chemiczne do swojego plecaka. Jego działania zostały przerwane przez funkcjonariuszy, którzy zatrzymali go, gdy próbował wyjść bez płacenia za towar.

Modus operandi złodzieja

Przeprowadzone śledztwo wykazało, że 54-latek specjalizował się w kradzieży ładowarek do elektronarzędzi oraz artykułów chemicznych i spożywczych. Skradzione przedmioty były sprzedawane, a uzyskane w ten sposób pieniądze stanowiły dla niego dodatkowe źródło dochodu. Mężczyzna, świadomy konsekwencji swoich działań, nie próbował się tłumaczyć podczas zatrzymania.

Kosztowne konsekwencje

Po zatrzymaniu, podejrzany usłyszał 12 zarzutów kradzieży. Łączna wartość skradzionych towarów przekroczyła 15 000 złotych. Zgodnie z obowiązującym prawem, za tego typu przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest obecnie w toku, a policja kontynuuje dochodzenie, aby ustalić, czy mężczyzna nie jest odpowiedzialny za inne podobne przestępstwa w regionie.

Źródło: Policja Łódzka