Pod koniec stycznia 2026 roku, nietypowa interwencja miała miejsce w Łodzi. Funkcjonariusz policji, który spędzał czas wolny od służby, korzystając z usług transportowych, zwrócił uwagę na niecodzienną sytuację. Podczas rozmowy z kierowcą, jego uwagę przykuła charakterystyczna woń marihuany, co skłoniło go do natychmiastowego powiadomienia odpowiednich służb.
Wzmożona czujność i szybka reakcja
Pojazd został zatrzymany do kontroli na ulicy Włókniarzy. Kierowca, młody mężczyzna w wieku 25 lat, wykazywał wyraźne oznaki zdenerwowania i starał się unikać kontaktu wzrokowego z funkcjonariuszami. Mimo że standardowa kontrola dokumentów oraz test trzeźwości nie wykazały żadnych nieprawidłowości, zachowanie kierowcy wzbudziło podejrzenia.
Nieoczekiwane odkrycie
W trakcie szczegółowego przeszukania, przy mężczyźnie znaleziono torebki foliowe zawierające nielegalne substancje, w tym mefedron i marihuanę. Znalezisko to doprowadziło do jego natychmiastowego zatrzymania i przewiezienia na komisariat celem dalszych czynności procesowych. Dodatkowo, pobrano od niego próbkę krwi, która potwierdziła obecność narkotyków w organizmie podczas prowadzenia pojazdu.
Rozszerzone działania śledcze
W wyniku dalszych działań, przeszukano zarówno samochód, jak i miejsce zamieszkania mężczyzny. W obu miejscach odkryto dodatkowe ilości substancji odurzających. Zebrane dowody pozwoliły na postawienie mężczyźnie zarzutów posiadania znacznych ilości narkotyków oraz prowadzenia pojazdu pod ich wpływem.
Konsekwencje prawne
Prokuratura Rejonowa w Łodzi postanowiła zastosować wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Mężczyźnie grozi teraz kara do 10 lat pozbawienia wolności za posiadanie narkotyków. Cała sytuacja stanowi przypomnienie o skuteczności czujności i szybkiej reakcji ze strony funkcjonariuszy nawet poza oficjalnym czasem służby.
Źródło: Policja Łódzka
